Twórcy tego pomysłu bardzo się oburzają, jeśli nazwać go beach clubem. Niemcy Thomas Heyne i Mario Hertel uważają, że miejsce, które stworzyli na greckiej wyspie Mykonos i nazwali Scorpios, to coś o wiele bardziej ekscytującego (i pożytecznego) od restauracji i baru na plaży, gdzie non stop gra głośna muzyka, nieustannie leje się alkohol, a goście nie kończą zabawy przed brzaskiem. Po dłuższych doświadczeniach w różnych miejscach oferujących obficie zakrapianą rozrywkę, podbudowaną ogłuszającą muzyką, otworzyli w 2015 właśnie na Mykonos klub, przepraszam, miejsce zdobywania niezwykle przyjemnych, korzystnych dla zdrowia i równowagi psychicznej doświadczeń. …



