Czy wino może być tak traktowane jak kolekcja, czy jednak powinno być codziennym, tanim, nieskomplikowanym napojem umilającym szarą rzeczywistość? Uważam, że jest przestrzeń na wina z obydwóch końców skali, ale osobiście z radością zajmuję się tą częścią wina, która daje niezwykle zmysłową przyjemność. Cytując za encyklopedią PWN, hedonizm to „doktryna etyczna, według której przyjemność (rozkosz) jest jedynym lub najwyższym dobrem, celem i głównym motywem ludzkiego postępowania”. W mojej długiej już winiarskiej karierze miałem przyjemność poznać wiele osób, które kierują się podobną filozofią. O dokonaniach jednej z nich chciałbym wspomnieć w tym artykule.
Przechowywanie wina wymaga odpowiednich warunków, które zapewnią długo leżącym butelkom właściwą temperaturę, wilgotność i święty spokój. Dwie piwnice tego samego właściciela, które miałem przyjemność współtworzyć w zakresie wyboru wina, doskonale spełniają te założenia, ale mają dodatkowy, niezwykle istotny atut. Są reliktami historii, z pietyzmem odrestaurowane, aby cieszyć zmysł estetyczny zarówno właścicieli, jak i osób mogących je podziwiać.
Pierwsza z piwnic zlokalizowana jest w klasycystycznym dworku z końca XVIII wieku z gankiem wspartym na 6 kolumnach, przebudowanym w wieku XIX. W sieni na piętrze jest klasycystyczny kominek z piaskowca, na południowy zachód od dworku znajduje się para granitowych słupków przedprożowych z monogramami z 1715 roku. Wokół dworku znajdziemy fragmenty starego założenia parkowego, sam parterowy budynek został wzniesiony na planie prostokąta i nakryty dwuspadowym dachem. Dworek i park niszczały i dopiero obecny właściciel zajął się kompleksową renowacją całego założenia parkowo-dworskiego, które stanowi integralną część Parku Oliwskiego. Od 2002 roku dokonano kompletnej restauracji wnętrza, a także rozpoczęto przygotowania do stworzenia piwnicy z winem.
Powodem założenia piwnicy był długi horyzont czasowy przechowywania, ustawiony przez inwestora na 10 lat plus, który determinował przyszły wybór win. Na to nałożyliśmy styl i charakter win, wybierając głównie czerwone z tradycyjnych regionów winiarskich Francji, Hiszpanii i Włoch oraz superpremium wina z Kalifornii. Całość stanowi prawie tysiąc butelek. Dominują butelki z Bordeaux, takie jak Petrus, Margaux, Cheval Blanc, La Fleur Petrus czy Pontet Canet, zarówno butelki tradycyjne, jak i duże formaty 1,5 i 3 litry. Perełką jest sześć mix case najlepszych roczników z Château Haut-Brion, zakupione bezpośrednio z piwnicy zamku i opatrzone certyfikatem pochodzenia. Takie butelki, które nigdzie w swojej historii nie podróżowały, są przedmiotem pożądania na aukcjach całego świata. Proces wyboru i zakupu trwał ponad rok, aby zakupić wina tylko z najlepszych źródeł w optymalnej cenie. Niezwykle ważnym elementem w tej układance była współpraca z najbardziej zaufanymi negocjantami w Bordeaux, mającymi długoterminowe relacje z prestiżowymi chateaux.
Druga z piwnic tych samych właścicieli znajduje się w miejscu, gdzie stał jeden z najstarszych młynów nad Potokiem Oliwskim, o którym pierwsze wzmianki pochodzą z trzynastego wieku. Zbożowy młyn wodny był jednym z wielu zakładów przemysłowych należących do opactwa oliwskiego. W 1540 roku właścicielem terenu został rajca gdański, wybitny mecenas sztuki i kurator sierocińca przy kościele świętej Elżbiety – Jan Konnert, który dostrzegł piękno i potencjał tego malowniczego miejsca. To właśnie od nazwiska tego znamienitego gdańszczanina posiadłość przyjęła nazwę Kuźnica Konradich (po niemiecku: Konradshammer). Jan Konnert miał wizję i stworzył tu prężnie działający ośrodek gospodarczy, wybudował kuźnię miedzi oraz pierwszy dwór. Po wiekach i niezliczonych przebudowach z tej posiadłości pozostały tylko piwnice, które wpisano do rejestru zabytków.
Opuszczone, zalewane wodą niszczały przez lata i ich stan, który zobaczyłem pierwszy raz jesienią 2022, był po prostu tragiczny. Właściciele włożyli bardzo dużo wysiłku, by nie tylko przywrócić piwnicom użytkową funkcję, ale także sprawić, by ich wygląd po pieczołowitej i zgodnej z zaleceniami konserwatorów renowacji zachwycał dzięki użytym materiałom, takim jak specjalnie sprowadzone cegły z epoki, dąb mający blisko cztery tysiące lat czy muszle pamiętające okres kredy sprzed sześćdziesięciu milionów lat! To wręcz niewiarygodne, jak miejsce całkowicie zaniedbane i skazane na zagładę w zapomnieniu rozbłysło na nowo. Jest dziś wspaniałym przykładem połączenia doświadczenia w przeprowadzaniu renowacji zabytków i realizacji w połączeniu z zupełnie nowoczesną wizją całego założenia. Odnowione z dbałością i poszanowaniem przeszłości z pewnością służyć będą jeszcze długo w przyszłości, będąc miejscem, które prócz wielkich walorów użytkowych, jest również wspaniałym osiągnięciem architektury wnętrz, cieszącym oczy i dostarczającym swoim gościom wielu niezapomnianych wrażeń estetycznych.
Piwnica zawiera między innymi selekcję białych i czerwonych burgundów oraz najlepsze wina od słynnego producenta z Piemontu i Toskanii Angelo Gaja. Prawdziwym rarytasem, pięknie wyeksponowanym w pierwszej części piwnicy, są wina z jednej z najsłynniejszych apelacji Grand Cru w Burgundii. W imieniu właścicieli piwnicy podczas dorocznej aukcji win Hospices de Beaune wylicytowałem beczkę Mazis-Chambertin Grand Cru Cuvée Madeleine Collignon 2023. To był prezent dla jego nowo narodzonej wnuczki, stający się fundamentem jej przyszłej kolekcji win. Hospices de Beaune, założone w 1443 roku przez Guigone de Salins i Nicolasa Rolina, początkowo jako szpital charytatywny, dzisiaj jest reliktem burgundzkiej historii i kultury. Wspaniałe budowle z XV wieku, takie jak Hôtel-Dieu, obecnie muzeum, są świadkami prawie sześciu wieków działalności instytucji Hospices Civils de Beaune. W 1859 roku podjęto decyzję o sprzedaży win z posiadłości Hospices na aukcji. Ta będąca częścią Les Trois Glorieuses aukcja ma kluczowe znaczenie kulturowe w regionie i zbiera fundusze na modernizację sprzętu medycznego i opiekę społeczności lokalnej. Wina po dwóch latach dojrzewania w beczce zostały zabutelkowane i opatrzone spersonalizowaną etykietą z oficjalnym logo Hospices de Beaune, stając się trzonem historycznej piwnicy.
Połączenie ekspertyzy w zakresie renowacji zabytków i dedykacji właścicieli obydwóch piwnic z ich duchem hedonizmu i radością w budowaniu pięknych, ponadczasowych rzeczy dało wspaniały efekt w postaci jednych z najpiękniejszych piwnic z winami, które miałem zaszczyt współtworzyć. Zachęcam do podążania tym tropem! Takie działania przynoszą szlachetną radość, niedostępną w codziennej krzątaninie.



