Gdyby nie szczęśliwy przypadek, nigdy bym chyba nie trafił do Royal Ascot. Nie zaproszenie było największym problemem, bo te miewałem z racji wysokiej funkcji społecznej w Londynie. Jako wiceprezydent wykonawczy Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej otrzymywałem je na wydarzenia …


 


Poprzedni artykułMundial 2018
Następny artykuł911 GARAGE – Porsche na miarę marzeń