Ukryty w gąszczu ponaddwustuhektarowej połaci zieleni i drzew berlińskiego Tiergarten (samo centrum Berlina) budynek przypomina pałac, słusznie zresztą, bo niegdyś była tu siedziba duńskiej ambasady. Dzisiaj to pięciogwiazdowy hotel. I to nie taki zwyczajny. Das Stue ma nazwę zaczerpniętą z języka duńskiego. Oznacza „pokój dzienny”. To w tym wypadku nie tylko symbolika i przypomnienie historycznych korzeni. …



Poprzedni artykułKrólowa zwalcza słomki
Następny artykułŻelazna dama z USA