Każda szanująca się stolica europejska ma takie miejsce. W bardziej morsko nastawionych, jak w Londynie, można naliczyć ich kilka tuzinów. Zawsze jednak jest ta najlepsza. Restauracja, do której chodzi się na homary, gigantyczne krewetki i najwyższej klasy stwory z potężnymi szczypcami. Od niedawna adres taki mamy też w Warszawie. The Lobster House ulokowano tam, gdzie zawsze było coś ciekawego. Jeszcze w PRL księgarnia wojskowa, w nowej Polsce salon Mercedesa Sobiesława Zasady. …