Jestem przekonany, że w czasach kiedy arystokracja nadawała ton dobremu towarzystwu, umiano lepiej słuchać i lepiej rozumować. Kształcono smak i umysł. Rozmowy, mające stać się wzorem do naśladowania, odbywały się niejednokrotnie pośród bywalców eleganckich salonów. Odznaczali się oni celnością słowa, wyrazistością oraz finezją, używali antytez, ale ich omówienia podkreślały tylko znaczenie wyrazów. Cechowała ich głębia pozbawiona pedanterii i żartobliwość wolna od złośliwości. …