Christian von Koenigsegg ma kłopot. Opowiada wszystkim, że brak aut w magazynie jest w gruncie rzeczy zjawiskiem pożądanym, ale też irytującym. Skąd ta rozterka producenta hipersamochodów, których marką jest jego nazwisko? Jak się okazuje, trudno dogodzić ludziom sukcesu, bo Koenigsegg się skarży: „Wszystkie nasze modele są aktualnie wyprzedane, nic nie mamy do zaoferowania, co jest z punktu biznesowego budzące zadowolenie, ale także irytujące. Braknie nam radości płynącej z kontaktów z potencjalnymi klientami i dostarczania entuzjastom samochodów ich marzeń. Uwielbiam patrzeć na ich satysfakcję, kiedy odbierają taki samochód”. …