Alpy wyraźnie mają jakąś mistyczną łączność ze sportowymi samochodami. To tam rozgrywa się ostatni etap Rajdu Monte Carlo. Zresztą nawet turystyczne podróżowanie alpejskimi serpentynami autem z mocnym silnikiem to duże przeżycie. Pamiętam pokaz nowego modelu Renault Alpine, w którym uczestniczyłem na trasie w pobliżu Monako. Ciężki silnik z tyłu, lekki przód – były emocje. Z kolei Rolls-Royce Corniche to klasyk sportowego luksusu. Najbardziej jednak konsekwentnie do Alp nawiązuje BMW …