Minęło już ponad 140 lat od czasu, kiedy przeciągły gwizd buchającej parą lokomotywy oznajmił światu pierwszą podróż North-Orient Expressu. Wtedy było to ogromne wydarzenie nie tylko cywilizacyjne, ale i towarzyskie. Sama podróż pociągiem w drugiej połowie XIX wieku zapadała w pamięć pasażerów jako niezwykła przygoda. North-Orient Express łączący Paryż ze Stambułem był wówczas niedoścignionym wzorcem kolejowego luksusu. Podróżowały nim koronowane głowy, arystokraci, milionerzy, dyplomaci i… kryminaliści. Tych ostatnich rozsławiła Agata Christie w książce „Morderstwo w Orient Expressie”. Jeden z filmów o wyczynach Jamesa Bonda także miał liczne sceny nakręcone w eleganckich wagonach Orient-Expressu. Były to jednak ostatnie chwile jego gasnącej świetności. Samoloty zabrały bogatych pasażerów, a pociągi zaczęły się kojarzyć z podróżami biednych, zmęczonych, anonimowych tłumów. Ostatni „rejs” tego ekspresu miał miejsce w 1977 roku. …