Niezbyt szybko, ale gruntownie zmieniają się jachtowe mody. Jeszcze w końcu XX w. jednostka 40-metrowa uważana była za prestiżową, jej właściciel miał powody do dumy i zazdrosnego szacunku otoczenia. Później pojawili się rosyjscy oligarchowie z ambicjami bicia rekordów wielkości swoich pływających pałaców. Osiągały one proporcje statków pasażerskich, co budziło falę uszczypliwych komentarzy medialnych i pogardliwą niechęć do rosyjskich nuworyszy, płacących walizkami dolarów. Wielkie jachty blokują porty i bardzo często muszą kotwiczyć na redzie. …