Rok temu Wenecja powiedziała „dość”. Z trudem dyszała zadeptana przez turystów, z lokalnymi mieszkańcami wypychanymi przez przybyszów łokciami ze sklepów, restauracji i kafejek, i z gigantycznym tłumem o niemal każdej porze dnia i przez większą część nocy. Wenecja, perła Włoch i Europy, zaczęła tonąć przez własną popularność. Rocznie odwiedzało ją ponad 30 mln turystów, a codziennie na redzie ustawiały się wielkie wycieczkowce jak samochody czekające na wjazd do podziemnego parkingu. Nieco ponad 400 km2 lądu jako 118 wysp i wysepek połączonych …