Czy to będzie faux pas, jeśli powiem, że z wyjazdu, na którym miałem oglądać hiszpańskie nieruchomości, to co na zawsze zapamiętam, to pulpo secco, winnica, w której piliśmy wino robione w glinianych amforach – dokładnie tak jak 3000 lat temu – oraz Antonio, Hiszpan, z którym współpracują moi przyjaciele, a po pracy łowi …



