O
szampanie napisano już tomy publikacji, mniej lub bardziej interesujące teksty, na przykład o tajnikach produkcji, wydajności z hektara i innych skomplikowanych sprawach. Ja, nie dość że nie piszę tego tekstu w karnawale, to jeszcze chciałbym przybliżyć czytelnikom „High Living” trochę ciekawostek, którymi zaskoczycie współbiesiadników przy kieliszku szampana.
Przed przybyciem Rzymian, tereny dzisiejszej Szmpanii zajmowali Gallowie, niektórzy twierdzą, że to oni uprawiali tu jako pierwsi winorośl. Badania archeologiczne jednoznacznie wskazują, że to jednak Imperium Rzymskiemu zawdzięczamy obsadzenie tutejszych winnic i to już 50 lat po narodzeniu Chrystusa. Najstarsze zachowane dokumenty pochodzą z 800 roku i są to listy arcybiskupa Reims do biskupa Laon z rekomendacją win z okolic Épernay.
Historia Szampanii pełna jest niezliczonych wojen i potyczek i to tych najbardziej krwawych. Żaden inny region we Francji nie był tak często atakowany, grabiony i plądrowany. Swoje piętno odcisnęli Frankowie, Gotowie, Burgundczycy i Wandalowie, ale najwięcej krwi przelał tu w 451 roku Attyla, władca Hunów, w najbardziej morderczej bitwie w historii ludzkości na Polach Katalaunijskich, gdzie Hunowie zostali pokonani. Na przestrzeni wieków średnich miasto Épernay było zdobywane i palone 25 razy!
Centralne położenie Szampanii miało także dobre strony. Bliskość Paryża dawała wielki rynek zbytu dla wytwarzanych tu win, a główne miasto Reims stało się centrum kulturalnym regionu dzięki koronacji pierwszego króla frankońskiego Clovisa w roku 496. Identyfikacja winnic, z których do dzisiaj powstają najlepsze owoce (Bouzy, Verzenay, Aÿ) nastąpiła już za panowania Ludwika XIV, a jego deklaracja „Champagne jest jedynym wyobrażalnym napojem” przypieczętowała sukces komercyjny tutejszych win. Nie wypada nie wspomnieć w tym miejscu o słynnym mnichu Dom Pierre Perignon (1638-1715), żyjącym i pracującym w opactwie Hautvillers nieopodal Épernay. Wbrew obowiązującej opinii to nie on wynalazł szampana, już 100 lat przed jego urodzinami mnisi z Saint-Hilaire na południu Francji robili wina musujące metodą zwaną dzisiaj naturalną. Także dokument autora Christophera Merreta z 1662 roku (6 lat przed przybyciem Dom Perignon do Hautvillers) opisuje Anglików, którzy dodawali cukier do win z regionu, zamykali naturalnym korkiem, uzyskując wino musujące. Co ciekawe, wspomniani Anglicy używali szklanych butelek odpornych na ciśnienie w powstałych winach musujących 130 lat wcześniej od Francuzów.
Dom Perignon udoskonalił natomiast cały proces winifikacji polegającej na wtórnej fermentacji w butelce, wyselekcjonował najlepsze winnice i jako pierwszy zaczął tworzyć cuvée, mieszanki win z różnych winogron i winnic oraz białe wina z czerwonych odmian Pinot Noir i Pinot Meunier. Sławę zawdzięcza firmie Moët&Chandon, która kupiła opactwo na początku XX wieku, zamieniając je w muzeum. W 1936 roku pojawił się na rynku szampan z imieniem mnicha i od tego czasu rozpoczęła się światowa kariera tego słynnego trunku.
Pierwsze domy szampańskie powstały zaraz po roku 1728, kiedy to zniesiono we Francji zakaz transportu win w butelkach. Jednym z pierwszych były Ruinart (1729), Forneaux, dzisiejszy Taittinger (1734), Moët (1743), Clicquot (1772) i Heidsieck (1785). Od połowy XVIII wieku żadne przyjęcie w Paryżu nie mogło się obyć bez szampana. Najważniejsze, że ten proces trwa do dzisiaj, coraz częściej szampan jest obowiązkowy także w Polsce.
Jednym z admiratorów wina a szczególnie szampana był Napoleon. Jego przyjaźń z Jean-Remy Moëtem przyczyniła się do dzisiejszej pozycji rynkowej tej firmy. Jean-Remy, w tym czasie burmistrz Épernay, wybudował dla Napoleona dwa domy na Avenue de Champagne, za co cesarz odwdzięczył się nadaniem mu tytułu Kawalera Legii Honorowej za zasługi w wojnie z rosyjsko-pruskim najeźdźcą. Okupacja ta w 1814 roku miała także swoje pozytywne konotacje dla szampana. Wprawdzie piwnice regionu zostały splądrowane, ale dzięki temu Rosjanie łącznie z dworem carskim rozsmakowali się w tym trunku. Louis Roederer stworzył kilka lat później na życzenie Alexandra II specjalne cuvée w butelce z kryształu, które do dzisiaj nosi nazwę Cristal. Z upływem lat zmienia się jego smak w stosunku do bardzo słodkich win uwielbianych w tamtym czasie na dworze carskim. Zupełnie inne podejście reprezentował rynek angielski, gdzie szampana preferowano w wersji wytrawnej i pito go głównie jako aperitif.
Prekursorami takiego stylu był Bollinger i Krug, eksportujący do Anglii starsze, dojrzalsze i wytrawne wina. Można powiedzieć, że to Anglicy ukształtowali styl szampana, jaki jest dzisiaj absolutnym standardem zarówno pod względem jakości, jak i zawartości cukru. Największe sukcesy w tamtych latach odnosiły domy należące do imigrantów z Niemiec, jak tu wspomniane Bollinger i Krug a także Deutz, Heidsieck i Mumm. Te dwa ostatnie przetarły szlaki handlowe w północnej Ameryce, stając się tam synonimem szampana.



