Ten problem jest przykładem sukcesu, który zaskoczył jego twórców i stał się kłopotliwy. Kiedy Europa była jeszcze podzielona i podróże wymagały sporo zabiegów oraz wysiłku, odkryto turystykę jako źródło szybkich i łatwych dochodów. Nawet rząd PRL, mimo mrocznych ostrzeżeń służby bezpieczeństwa, że wśród turystów mogą być szpiedzy, ułatwiał przyjazdy tzw. turystów dewizowych. Oficjalnie dolar wart był 4 zł, ale dla turystów hojnie zaoferowano za niego 24 zł. Przybysze wymieniali urzędowo kwoty, które musieli, a na różne uciechy zdobywali pieniądze, wymieniając „zielone” przed hotelem u panów o rozbieganych oczach, szepczących …



