Numer 90

Szanowni Państwo,

Z trudem przełamuję nieśmiałość, żeby zwrócić uwagę Państwa na swój komentarz „Z bliska”. Tym razem dwa razy dłuższy niż normalnie i napisany z użyciem wielu superlatywów. Gdyby miejsce pozwoliło, dopisałbym jeszcze więcej pochwał wspaniałego sukcesu znanego adwokata prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Najpierw doprowadził do uniewinnienia niesłusznie oskarżonego o gwałt i morderstwo młodego człowieka. Po 18 latach więziennego piekła wyszedł na wolność, a profesor wywalczył dlań w sądzie potężne zadośćuczynienie i odszkodowanie. Trafił na wspaniałego sędziego. Mam wielką nadzieję, że obaj otworzyli nowy rozdział godnego funkcjonowania polskiego państwa, którego marność tak nas boli.

Inny tekst nie dotyczy, niestety, happy endu, tylko klęski człowieka i w pewnym sensie nas wszystkich. Pięćdziesiąt lat temu fantastyczny konstruktor Jacek Karpiński zbudował mikrokomputer, który w tym momencie był najlepszy na świecie. Miał lukratywne oferty z wielkich firm światowych, ale chciał produkować go w Polsce. Połączone działanie tępego systemu politycznego z przeklętym genem małości, który w sobie nosimy, zniszczyło jego i jego pomysły. Zmarł w nędzy. A był to, moim zdaniem, najwybitniejszy twórca nowej techniki od 1945 roku do dzisiaj.

Wracam znowu do radosnego nastroju. Zaprezentowaliśmy na okładce parę przedsiębiorczych ludzi, którzy ratują podupadłych arystokratów. Państwo Paulina i Andrzej Piliszkowie odbudowują, przebudowują, przekształcają stare budynki, nadając im bardzo nowoczesną formułę nowego życia. W kraju, który tyle stracił w wyniku wojennych katastrof, taka działalność jest niezwykle bezcenna. Oni sami określają ją jako „pasję tworzenia”. Trzeba im życzyć, żeby jak najdłużej ją odczuwali i aktywnie uprawiali.

Prezentujemy dwa nowe samochody i zapraszamy Państwa do sprawdzenia nowej pasji Szwedów, którą oni sami niedawno odkryli, czyli przyjemności stołu. Opis tego, co jedzą, rzeczywiście jest apetyczny, a do Szwecji niedaleko, może warto spróbować. Na pewno warto też spróbować trunków, które prezentuje wiceprezydent Światowego Stowarzyszenia Sommelierów, nasz stały przewodnik po świecie wina.

Trzeba też odnowić lub zamówić prenumeratę, żeby zapewnić sobie stały kontakt z nami. Bardzo go sobie cenimy.

Życzę zdrowia, dobrego nastroju i sukcesów

Tadeusz Jacewicz


Poprzedni artykułWolty i gwiazda
Następny artykułPowrót nadziei