Szanowni Państwo,

Zapewne zwrócą Państwo uwagę na obszerny materiał o jubileuszu 35-lecia firmy EuroAfrica. Jest kolorową ilustracją postępów, jakie zrobiła polska gospodarka po zmianie systemu. Z pogrążonego w trudnościach i pozbawionego perspektyw przedsiębiorstwa, dzięki odwadze i dalekowzroczności inwestora oraz dobrej pracy wielkiej grupy zatrudnionych, powstało dynamiczne przedsiębiorstwo. Świetnie daje sobie radę na bardzo trudnym rynku transportu morskiego. Przyjemnie to stwierdzić. bo rozwijający się polski biznes kwitnie w kraju i nieczęsto rozwija swoją działalność w świecie. A to jest konieczne, bo przy rozmiarach polskiej gospodarki, obecnie 20. na świecie, granice jednego państwa są za ciasne, żeby można było ten imponujący marsz naprzód kontynuować. Ci, którzy z sukcesem działają za granicą, nie tylko powiększają nasz potencjał ekonomiczny, ale budują wizerunek Polski, jako nowoczesnego, dynamicznego kraju. Taki dobry „image” jest bardzo potrzebny, bo tak indywidualni ludzie, jak i wielkie organizacje gospodarcze  lubią kupować od tych, którzy odnoszą sukcesy.

Martwi mnie natomiast cisza medialna, jaka otacza polski biznes. W mediach tradycyjnych, czyli w prasie i telewizji, oraz społecznościowych mnóstwo jest raportów o każdym ruchu celebrytów i ich często wątpliwych, publicznie głoszonych mądrościach. Wypowiadają się też artyści, głównie estradowi, i sportowcy. Różni ludzie znani z tego, że są znani. Natomiast o biznesie są albo informacje o aferach, często nieprawdziwych, albo milczenie. Kiedy namawiam naprawdę wielkie postacie z tej dziedziny, żeby zabrały publicznie głos, często odpowiadają, że „pieniądze lubią ciszę”. To przestarzały pogląd, dawno nieaktualny. Wystarczy oglądać amerykańską telewizję Bloomberga, która na cały świat nadaje 24 godziny na dobę, żeby to podważyć. Nie ma w niej influencerów i celebrytów, tylko biznesmeni, którzy potrafią fascynująco opowiadać o sztuce tworzenia pieniędzy.

Za czternaście miesięcy kampania wyborcza będzie na finiszu. Mam ogromną nadzieję, że ucichnie aktualnie panująca wrzawa polityczna i ustanie wzajemne obrzucanie się błotem, a wszyscy podejmą temat gospodarki. Bo to od niej, a nie od pseudopatriotycznych pokrzykiwań zależy nasza przyszłość. Bez najmniejszej przesady, teraz jest czas gospodarki.

Jeśli ktoś wątpi w naszą zdolność odnoszenia sukcesów, niech kupi i przeczyta książkę „Zwycięstwo”. Powinna być lekturą obowiązkową dla młodzieży i dorosłych. Prenumerata „High Living”  też jest potrzebna. Często piszemy o ważnych sprawach i interesujących ludziach,  gospodarce.

Życzę wspaniałego wypoczynku.

Tadeusz Jacewicz