Nowy rząd niemiecki zabiera się do roboty, ma górę problemów
do rozwiązania. W programie działań jest też pozornie niewielka
sprawa. Budzi ona jednak emocjonalne reakcje Niemców,
silniejsze od tuzina wielkich zagadnień strategicznych.
Od 70 lat samochody śmigają tam po autostradach, jakby to były tory Formuły1. Maksymalna szybkość nie jest ograniczona. Od 1978 roku „zalecony” jest limit prędkości 130 km/godz. i 77 proc. kierowców go przestrzega. Ci inni, mniej wrażliwi na podszepty władz, mają używanie. …



