Jest takie miejsce w Polsce, gdzie w ciszy natury tego samego dnia można wbijać piłki do dołków w polskim lesie, angielskim parku i na szkockich linksach. Rozkwita tam sportowa przyjaźń, niekiedy nawet polsko-niemiecka, spacerom nad jeziorem towarzyszą zające i sarny, a wina do posiłków dobiera sam wiceprezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia Sommelierów. Kalinowe Pola. Nazwa adekwatna do miejsca, oznacza w istocie niebanalny ośrodek golfowy z wieloma udogodnieniami wykraczającymi poza oczywiste standardy starej szkockiej gry, nie tylko w Polsce. Powstał ponad 15 lat temu dzięki wyjątkowej pasji założyciela, spełnia wiele życzeń, nawet tych z pobocza sportu i rekreacji. …