Bordeaux jest chyba najczęściej pojawiającym się na łamach „High Living” regionem. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta, jest to region, który wytwarza dużą ilość bardzo dobrego wina oraz jest moim ulubionym regionem winiarskim. Nie ma drugiego miejsca na świecie, które produkuje taką ilość wysokiej klasy win, wszędzie można spotkać wyjątkowe wina, ale w Bordeaux nagromadzenie ich w jednym miejscu jest zdumiewające. Ten region w Akwitanii posiada ponad 120 tysięcy hektarów winnic, w większości sklasyfikowanych jako Appellation d’Origin Controlle, co stanowi 1,5 proc. powierzchni winnic na świecie. Wina czerwone to 88 proc. produkcji ilościowej. Największy wpływ na mikroklimat Bordeaux mają rzeki Dordogne i Garonne oraz ujście Gironde. Wody te regulują klimat oraz strukturę gleby poszczególnych apelacji, czyniąc je wyjątkowym obszarem do uprawy winorośli.
Cechą charakterystyczną winnic Bordeaux jest to, że są podzielone w najbardziej szczegółowy sposób na świecie, 57 apelacji w sześciu różnych klasyfikacjach: Médoc Classification, Sauternes and Barsac Classification, St Emilion Classification, Graves Classification, Cru Bourgeois Classification i Médoc Crus Artisans Classification.
Bordeaux nie jest najstarszym sklasyfikowanym regionem w Europie. Wśród winnic w Jurze wyszczególniono najlepsze już w XIV wieku, a w 1644 roku oficjalnie ustanowiono najlepsze winnice we Frankonii w Niemczech. Jednak to Bordeaux i jego system jakości jest najbardziej uznawany, ważny i wpływowy, a co ciekawe, wszystkie klasyfikacje pozostają wciąż aktualne. W niektórych przypadkach dzięki bieżącym aktualizacjom, jak w Saint Emilion czy Cru Bourgeois, w innych, jak Médoc, Graves i Sauternes dzięki dobrym decyzjom przy ich ustanawianiu, w głównej mierze opierających się na jakości terroir. Chateaux uznane jako Premier Grand Cru w 1855 roku (Lafite, Margaux, Haut- Brion, Latour) i ich historycznie potwierdzone jakość i prestiż ciągną za sobą cały region, ponad 10 tysięcy mniejszych i większych posiadłości, 53 kooperatywy, 130 brokerów i prawie 400 negocjantów. Takiego marketingowego wehikułu nie ma żaden inny region na świecie.
Jak w tym morzu wina wybrać coś dla siebie? Można kierować się ceną, można sławą i niedostępnością poszczególnych chateaux lub skupiać się tylko na najlepszych rocznikach. Dla mnie największa wartość tego regionu leży dokładnie pośrodku, gdzie otrzymujemy wina w najlepszej relacji ceny do jakości. Jeśli poszukujemy win do picia, a nie długiego przechowywania w piwnicy, proponuję sięgnąć po drugie wina znanych chateaux. Większość posiadłości ma w swojej ofercie tak zwane pierwsze wino, flagowe, z którego słynie i drugie, które wytwarza z młodszych krzewów tej samej winnicy lub tych, których jakość nie wytrzymuje najwyższej selekcji. Wina te zwykle odzwierciedlają styl danego chateau, i choć nie załapią się do pierwszej ligi, to i tak są bardzo wysokiej jakości, za to lżejsze i szybciej gotowe do picia. W trudnych rocznikach, jak 2011 czy 2013, chateaux, aby utrzymać super jakość głównego wina, deklasyfikują część owoców i trafiają one do paradoksalnie korzystających na tym drugich win.



